Przecież to stary wariometr kulowy z R-118.
Dwie odrębne cewki jedna w drugiej z osobnymi wyprowadzeniami na zaciski do lutowania.
Miałem i osobiście uważam, że to badziewie, ten układ u nas jest do niczego.
Sto razy lepszy jest zwykły ślizgowy z jedną cewką, ale dobrą.
Dwie odrębne cewki jedna w drugiej z osobnymi wyprowadzeniami na zaciski do lutowania.
Miałem i osobiście uważam, że to badziewie, ten układ u nas jest do niczego.
Sto razy lepszy jest zwykły ślizgowy z jedną cewką, ale dobrą.