SQ5KLN pisze:
Alternatywą jest przeróbka firmware (to program wykonywany przez mikrokontroler znajdujący się w środku urządzenia) albo... używanie dwóch keyerów których wyjścia zepniesz funktorem logicznym (jeden keyer będzie sterowany z komputera a drugi z wiosełek, wtedy każdy może mieć całkowicie odmienne ustawienia, ten do wiosełek może być znacznie prostszy, na przykład wg SP3OTS).
Alternatywą jest przeróbka firmware (to program wykonywany przez mikrokontroler znajdujący się w środku urządzenia) albo... używanie dwóch keyerów których wyjścia zepniesz funktorem logicznym (jeden keyer będzie sterowany z komputera a drugi z wiosełek, wtedy każdy może mieć całkowicie odmienne ustawienia, ten do wiosełek może być znacznie prostszy, na przykład wg SP3OTS).
Piotr,
ja mówiłem o podłączeniu klawiatury do keyera.
A tam nie ma potrzeby wprowadzania przeróbek ponieważ nanokeyer jak i większość keyerów opartych na Winkeyu ma zarówno wejście na wiosełka jak i złacze PS/2 na klawiaturę.
Cały geniusz winkeya polega na hardwareowej konwersji ASCII na kod Morse'a.
Wszelkie inne udogodnienia typu zmiana prędkości, wysyłanie numeru seryjnego w conteście i czort wie co jeszcze to już dodatki. W jednym przypadku wynikały z tego, ze K1EL uwzględniał je w kolejnych wersjach scalaka, a w nanokeyerze arduino możliwości są ograniczone wyobraźnią twórcy.
Najnowsza wersja winkey-a jak i nanokeyera obsługują swobodnie SO2R.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & HF1D
Jurek
SP1JPQ & HF1D