sp6zc pisze:
Zdarzył mi się kilkukrotnie rate 4/min i to jest lepsze niż kawa, czerwony bul czy inny tygrysik. Człek ożywa, a radość ze startu jeszcze większa.
Zdarzył mi się kilkukrotnie rate 4/min i to jest lepsze niż kawa, czerwony bul czy inny tygrysik. Człek ożywa, a radość ze startu jeszcze większa.
no także tak miałem i odczucia podobne jak Twoje
z tego co piszą koledzy to troszkę szkoda że jeszcze na 80m nie titałem,
widać także tam było co robić,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))