sp9aki pisze:
Nasz Przyjaciel roni tu "krokodylowe łzy" nad chwilowym brakiem pojednania wśród krótkofalowców.
Sam będąc krótkofalowcem, jakoś mimo upływu wielu lat, dotychczas nie pojednał się ze swoim byłym przyjacielem (też krótkofalowcem) z m. Głubczyce.
Tu praktyka z teorią pozostają w wyraźnym dysonansie.
Zjawisko znane od dawna, choćby i z dramatu G. Zapolskiej "Moralność pani Dulskiej" (premiera w 1906 roku).
Nasz Przyjaciel roni tu "krokodylowe łzy" nad chwilowym brakiem pojednania wśród krótkofalowców.
Sam będąc krótkofalowcem, jakoś mimo upływu wielu lat, dotychczas nie pojednał się ze swoim byłym przyjacielem (też krótkofalowcem) z m. Głubczyce.
Tu praktyka z teorią pozostają w wyraźnym dysonansie.
Zjawisko znane od dawna, choćby i z dramatu G. Zapolskiej "Moralność pani Dulskiej" (premiera w 1906 roku).
jaQbek - Wy tu Obywatelu tematu nie zmieniajcie z nudów...
Nasz? Wasz przyjaciel?
A któż to taki?
Bzdury Waść piszesz? Skleroza jakowaś czy cuś?
Korespondencje prywatną też pewnie czytasz.
Tu już kilka razy pisałem i Tobie i Jemu, że Wam wybaczam: kłamstwa, obrazy, donosy, pogróżki i inne zarazy wypisywane o mnie i mojej rodzinie tu i ówdzie?
Hm, czy ów krótkofalowiec z Głupczyc jest jeszcze krótkofalowcem?
Poza tym jaQbku mądrzy śpiewają: "Bo do tanga trzeba dwojga."
PS Co do Dulskiej czy Zapolskiej, to przy okazji zapytam: kiedy mnie przeprosisz?
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo