
QTH:
Kraków
Posty: 8299 #2486463
|
sp9mrn pisze:
[quote=canis_lupus] Nie dlatego. Wszystko można zawrzeć w statucie. Tyle, że zmiana statutu jest trudna i kosztowna. regulamin zmienić łatwiej i nie trzeba się bujać z KRS-em przy zmianie.
Tak zwane srutututu. Otóż Canisie drogi statut jest formą młotka. Możesz go też nazwać wiertarką. To narzędzie pozwalające sprawnie zarządzać organizacją i robić to zgodnie z prawem nadrzędnym - czyli ustawą. Taki statut się bardzo łatwo pisze (ZAQ potrafi w 3 dni) jeżeli pisze się go dla NOWEGO tworu. Ale jeżeli masz do czynienia z istniejącą organizacją to Twoja wizja przestaje być tak istotna. Dlaczego? Otóż dlatego, że ten statut musi zostać przegłosowany przez ludzi funkcjonujących "pod władzą" dotychczasowego statutu.
W naszym konkretnym przypadku trzeba doprowadzić do sytuacji, w której obecni członkowie ZG (bdący zwykle prezesami OT i DELEGATAMI na Zjazd (którzy będą przegłosowywać ten statut) zrozumieją, że nie powinni w Zarządzie zasiadać. Część z Was nie pamięta, ale myśmy już kiedyś mieli "NOWY" statut i ten statut przepadł na zjeździe. został odrzucony, bo naruszał istotne interesy tych, którzy mieli na niego zagłosować.
Tylko ludzie świadomi potrafią zrezygnować z pełnionych funkcji (i w ogóle zlikwidować stanowisko) - bo mają świadomość, że stan obecny jest zły i szkodliwy. I dlatego pisanie statutu - a raczej napisanie go w taki sposób, żeby nie dość że będzie dobry dla organizacji i jej członków - ale również miał szanse być przegłosowany - nie jest prostym zadaniem. I nie sprowadza się wyłącznie do pisania ale również do rozmów, negocjacji, uzgodnień.
Dlaczego tak jest? Bo nie potraficie czytać i nikt do tej pory nie chce zastosować prostych metod zmiany władzy na szczeblu lokalnym. A może nikt nie chce wziąć odpowiedzialności? Oddział to w końcu sporo ludzi. A może nikomu się nie chce, bo łatwiej marudzić...
mrn[/quote]
To wszystko co piszesz, jest bardzo mądre, ale... Jeśli mamy klikę ludzi, którzy nie chcą się poświęcić dla dobra organizacji to nic z tym się robić nie da w normalnym trybie. Jeśli dla kogoś trzymanie dupą stołka jest ważniejsze niż dobro organizacji - cóż - takich delegatów sobie wybraliście. Jak ktoś jest bucem to nie da rady. A ja dzięki temu, ze nie jestem w PZK, zamiast się denerwować to sobie popijam miodek i się śmieję. _________________ "Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y". |