sp3mil pisze:
.......
Chyba "PZK nie zdołał tego (spaceru z UKF w plecaku) zepsuć" a nie "ja odnoszę korzyści".
Niby jakie korzyści mam ?
.......
Chyba "PZK nie zdołał tego (spaceru z UKF w plecaku) zepsuć" a nie "ja odnoszę korzyści".
Niby jakie korzyści mam ?
widać czytasz bez zrozumienia,
korzyści masz takie że spacerując "z watahą" korzystasz z przemienników
do których ja "dokładam" się z własnej kieszeni , PZK nie ma tu nic do tego,
najlepsze jest to że co najmniej 50% korzystających ani nie należy do PZK ani
się do tych przemienników nie dokłada,
i tak jest w całym SP ,
ale najwięcej do powiedzenia mają ci co ani nie należą ani się nie dokładają,
reszta Twojego wpisu przypomina wpisy polarnika i kilku innych
oderwanych od rzeczywistości ,
P.S.
czy Krakusy lub Warszawiaki mogli by kopnąć tą "stronę"z drugiej strony
dla lepszego czytania?
już wszyscy wiedzą że potraficie wiele
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))