SQ7RF pisze:
Napisałeś że taki strażak ma ustawowo wolne na czas akcji oraz na odpoczynek po niej bzdura wielokrotnie po akcji zapylałem do roboty
strażacy dostają zwrot za każdą akcję chciał bym to widzieć
Owszem kasa idzie ale na jednostkę OSP a strażak nic nie dostaje
Jeśli akcja trwa więcej niż 8 godz dostaniesz coś do picia i jedzenia i to z PSP by nie narazić OSP na straty
Bezproblemowo by było gdyby pewne zapisy były w polskim prawie a za złamanie tego przywileju przez firmy były bolesne kary
Ale nie w Polsce
canis_lupus pisze:
Już to zostało tu poruszone kilka razy: czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że było by ŁATWIEJ a nie bezproblemowo. Owszem, wielu pracodawców podchodzi do tego jak opisujesz, ale tez wielu rozumie i akceptuje.
Już to zostało tu poruszone kilka razy: czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że było by ŁATWIEJ a nie bezproblemowo. Owszem, wielu pracodawców podchodzi do tego jak opisujesz, ale tez wielu rozumie i akceptuje.
Napisałeś że taki strażak ma ustawowo wolne na czas akcji oraz na odpoczynek po niej bzdura wielokrotnie po akcji zapylałem do roboty
strażacy dostają zwrot za każdą akcję chciał bym to widzieć
Owszem kasa idzie ale na jednostkę OSP a strażak nic nie dostaje
Jeśli akcja trwa więcej niż 8 godz dostaniesz coś do picia i jedzenia i to z PSP by nie narazić OSP na straty
Bezproblemowo by było gdyby pewne zapisy były w polskim prawie a za złamanie tego przywileju przez firmy były bolesne kary
Ale nie w Polsce
To, ze zapylałeś do roboty to nic nie znaczy, też wielokrotnie zapylałem do roboty w sytuacji, kiedy prawnie mogłem mieć wolne. W sumie chyba raz czy dwa razy skorzystałem z takiego zwolnienia.
Jeśli OSP nie rozdziela tej kasy po strażakach to świadczy tylko o OSP. Znam takie, które normalnie strażakom wypłacają. Podobnie jest z WOPR-owcami.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".