sp7ivo pisze:
Jeżeli przeprowadzenie 4 qso daje większy wynik i wyższą pozycję we współzawodnictwie niż przeprowadzenie 3 tys. qso to chyba nie jest to odzwierciedleniem aktywności stacji w zawodach i tym bardziej nie jest wzorem do określonego w celach naśladowania.
Jeżeli przeprowadzenie 4 qso daje większy wynik i wyższą pozycję we współzawodnictwie niż przeprowadzenie 3 tys. qso to chyba nie jest to odzwierciedleniem aktywności stacji w zawodach i tym bardziej nie jest wzorem do określonego w celach naśladowania.
Boguś,
z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że demonizujesz problem a nie zadałeś sobie trudu zrobienia drobnej symulacji.
Miałem dzisiaj chwilę czasu w pracy i zrobiłem kilka prostych kalkulacji.
Oczywiście jest tyle zmiennych, że nie jest to jakiś uniwersalny model.
Zakładając jednak, ze we wszystkich zawodach w których startujemy Ty zdobywasz I miejsce z ilością punktów określaną jako 100, a ja zdobywam 10% Twojego wyniku, to Twoje 4 starty przy moich 10 dają ci I miejsce. Oczywiście nie licze tych którzy uzyskają 50 czy 70 % Twojego wyniku. Przyjmowałem pewne skrajności.
Jeżeli w 10 contestach bym zdobył tylko 1% Twojej punktacji to już po 3 startach jesteś na 1 miejscu.
Czyli chyba nie jest tak źle, że robiąc 1-2 QSO (oczywiście wiem, że obaj zakładamy pewną skrajność) ktoś Cię wyprzedzi.
Proponuje także inny punkt podejścia do zagadnienia.
Mówisz o karze za mniej niż 10 startów.
Popatrz z odwrotnej strony.
Za 1 zwycięski start dostajesz owszem tylko 16 punktów, ale za drugi już 64 punkty. Czyli nie kara a premia
Jeżeli nie popełniłem gdzies błędu to maksimum punktów (za 10 startów zakończonych na I miejscu) wynosi 1840.
Oczywiście nie będe tu leżał jak Rejtan, ze system jest cacy i w ogóle. Zawsze można znaleźć lepszy model.
Jednak mowienie, że ten jest absolutnie do niczego chyba nie jest do końca ok.
W poniedziałek, jeżeli chcesz mogę Ci wysłać arkusz excela, żebyś mógł sprawdzić.
Pozdrawiam
Jurek
SP1JPQ & HF1D
Jurek
SP1JPQ & HF1D