Ja tymczasem sobie stoję u wejscia do Suezu. Mielismy się przebijać i dalej do Turcji, ale chyba będzie zmiana planów i wrócimy do Jeddah.
Jak nie dewastujący sztorm to potem Somalia... jakoś nawet nie miałem chęci zasiadania do radio.
Trzymaj się.
Jak nie dewastujący sztorm to potem Somalia... jakoś nawet nie miałem chęci zasiadania do radio.
Trzymaj się.
Igor