No hej. Aleście się uczepili tego tyłka Maryny - to była metafora, aluzja do luźnych rozmów o wszystkim i niczym, widzę że sporo potraktowało to dosłownie. 
Beofenga oczywiście zostawiam, jeśli mi sie spodoba to zwyczajnie zdam egzamin i będę się nim cieszył w pełni.
Beofenga oczywiście zostawiam, jeśli mi sie spodoba to zwyczajnie zdam egzamin i będę się nim cieszył w pełni.