EI2KK pisze:
[quote=canis_lupus]
To co piszesz nie przeczy temu co napisałem ja. Ponadto liczba znających język to nie wszystko. Zostaje jeszcze jakość. A tutaj w przypadku Indii i Chin - delikatnie mówiąc nie jest idealnie.
Przykład ze sklepem tez mocno niereprezentatywny. Weź pod uwagę, że w osiedlowych sklepach zwykle pracują osoby starsze, W sklepach innych niż warzywniak spokojnie się po angielsku dogadasz bez wołania kierowniczki.
[quote=canis_lupus]
To co piszesz nie przeczy temu co napisałem ja. Ponadto liczba znających język to nie wszystko. Zostaje jeszcze jakość. A tutaj w przypadku Indii i Chin - delikatnie mówiąc nie jest idealnie.
Przykład ze sklepem tez mocno niereprezentatywny. Weź pod uwagę, że w osiedlowych sklepach zwykle pracują osoby starsze, W sklepach innych niż warzywniak spokojnie się po angielsku dogadasz bez wołania kierowniczki.
W przypadku Indii to raczej 'fancy accent', ale idzie sie przyzwyczaic.. akosc.. hmm.. moze ostatnio bazuje na angielskim Polakow tu w okolicy - zaleznosc jest prosta i zwiazana z miejscem pracy/zawodem.. albo wrecz odwrotnie - miejsce pracy/zawod zalezy od poziomu angielskiego...?
Przyklad ze sklepem byl tendencyjny, przyznaje
Bardziej wstydzić się należy tego, że nie potrafimy mówić i pisać w ojczystym języku.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".