wiec albo masz wilgoć i sobie z nią radzisz albo nie masz jej wcale ale to oznacza szczelną puchę i szklane przepusty dla KF'owych napięć
edit: jeśli musi być metalowa.
Otworki to kwestia przekonania
, nie badałem wilgotności ale przekonuje mnie informacja o możliwej kondensacji pary wodnej w przypadku zmiennej temp w środku (z uwagi na pracującą elektronikę) względem zewnętrznej. W puszcze takiej jak Twoja bym ich nie robił. W mojej miałem 2 stabilizatory napięcia +12 i +5 i one grzały całość zapewne dość sporo. po 2 latach wysiadły elektrolity ale to raczej nie z powodu wilgoci
nieszczelność miałem jakby z konieczności bo do środka wprowadzałem kable z już zarobionymi wtykami N.
Rozebrałem kiedyś brytyjską, militarną skrzynkę antenową i faktycznie była 100% szczelna (szeroka gumowa uszczelka, aluminiowy odlew).
W środku był dodatkowo absorber wilgoci. W skrzynce były zmienne kondensatory powietrzne napędzana elektroniką i silnikami.
edit2:
na 2 zdjęciu widać że w środku jakiś elektrolit jednak był, nakrętki trochę 'zjedzone'
edit: jeśli musi być metalowa.
Otworki to kwestia przekonania
Rozebrałem kiedyś brytyjską, militarną skrzynkę antenową i faktycznie była 100% szczelna (szeroka gumowa uszczelka, aluminiowy odlew).
W środku był dodatkowo absorber wilgoci. W skrzynce były zmienne kondensatory powietrzne napędzana elektroniką i silnikami.
edit2:
na 2 zdjęciu widać że w środku jakiś elektrolit jednak był, nakrętki trochę 'zjedzone'