Ja miałem 50-cio amperowy włoski RM Italy SPS 1050 , w wersji uproszczonej bez wskaźników. Zasilacz albo był czysty eterowo , albo siał prążki . Czasem trzeba było kilka razy go załączać i wyłączać , bo dopiero za którymś razem była cisza w eterze. Poza tym wszystko ok z nim było , bardzo wydajny prądowo i w ogóle. Więc w końcu odżałowałem na Diamonda i mam spokój .
Janusz
***** ***
***** ***