sq2hcz pisze:
Warto w tym miejscu popatrzeć na temat od strony ekonomii na podstawie cen zakupu i efektywności takiego systemu w Polsce.
Jak wiadomo w polskim klimacie taka instalacja zrealizowana na potrzeby typowego domu nie ma szans się zwrócić - latem energii za dużo - zimą za mało - a warunkach amatorskich nie ma jak tej energii tanio przechować.
Dlatego rozpatrzmy optymistyczną wersję że mamy umowę PGE - tzw. prosumencką
Przykład: Instalacja 5kW podłączona do PGE - przechowywanie lub sprzedaż energii za 0,8 ceny energii elektrycznej.
Najtańszy panel (jaki na szybko znalazłem 250W - 500 zł
Inwerter 5kW 2500 zł
Montaż - praca własna
Całość: 12500 zł
Instalacja taka w polskich warunkach wyprodukuje 5000kwh w ciągu roku. Czyli energię za około 2500 zł.
Teoretycznie zwróci się po 5 latach, ale
- nie wiadomo czy umowy na "odsprzedaż- przechowywanie" energii będą dalej obowiązywały - w zeszłym roku "dobra zmiana" zmieniła dochodowy biznes wiatrakowy w trupa.
- panele nie są wieczne - przyjmując awaryjność 5% na rok to po 5 latach 1/4 paneli jest do wymiany.
- długoletnia gwarancja na panele dawana jest przez markowe firmy i tam panele kosztują nawet powyżej 1000zł.
Wnioski każdy wyciągnie sam. O ile ryzyko techniczne da się wkalkulować to ryzyko polityczne niestety jest nieprzewidywalne
Warto w tym miejscu popatrzeć na temat od strony ekonomii na podstawie cen zakupu i efektywności takiego systemu w Polsce.
Jak wiadomo w polskim klimacie taka instalacja zrealizowana na potrzeby typowego domu nie ma szans się zwrócić - latem energii za dużo - zimą za mało - a warunkach amatorskich nie ma jak tej energii tanio przechować.
Dlatego rozpatrzmy optymistyczną wersję że mamy umowę PGE - tzw. prosumencką
Przykład: Instalacja 5kW podłączona do PGE - przechowywanie lub sprzedaż energii za 0,8 ceny energii elektrycznej.
Najtańszy panel (jaki na szybko znalazłem 250W - 500 zł
Inwerter 5kW 2500 zł
Montaż - praca własna
Całość: 12500 zł
Instalacja taka w polskich warunkach wyprodukuje 5000kwh w ciągu roku. Czyli energię za około 2500 zł.
Teoretycznie zwróci się po 5 latach, ale
- nie wiadomo czy umowy na "odsprzedaż- przechowywanie" energii będą dalej obowiązywały - w zeszłym roku "dobra zmiana" zmieniła dochodowy biznes wiatrakowy w trupa.
- panele nie są wieczne - przyjmując awaryjność 5% na rok to po 5 latach 1/4 paneli jest do wymiany.
- długoletnia gwarancja na panele dawana jest przez markowe firmy i tam panele kosztują nawet powyżej 1000zł.
Wnioski każdy wyciągnie sam. O ile ryzyko techniczne da się wkalkulować to ryzyko polityczne niestety jest nieprzewidywalne
Po ostatnich "dobrych zmianach" ustawy OZE teraz jest dla nas najkorzystniej, a energii nie sprzedajemy tylko ją magazynujemy za jej 20%. Moja instalacja już działa 3 lat na używanym już 6 letnim sprzęcie i powyższych argumentów nie mogę potwierdzić,.. cennika też.