Monitor niczemu nie zawinił. Zwyczajnie padł ofiarą mojego niepohamowanego spazmu śmiechu. Tak już w życiu jest, że najmniej winni dostają najmocniej. Z drugiej strony, mogłem jeszcze wylać kawę na komputer, więc i tak mam się z czego cieszyć.
Pozdrawiam P_iter
sq5wip
sq5wip