A może w okresie przejściowym egzystowałyby dwie strony PZK, stara (oficjalna) i ta "w budowie"?
Ta nowa sukcesywnie by obrastała czym trzeba, aż do momentu, gdy bezboleśnie można by wyłączyć tą starą?
Czy stać obecny PZK na taką ekstrawagancję?
Ta nowa sukcesywnie by obrastała czym trzeba, aż do momentu, gdy bezboleśnie można by wyłączyć tą starą?
Czy stać obecny PZK na taką ekstrawagancję?
jaQbek