sp9aki pisze:
Nie przesadzaj kol. Jerzy z oceną szybkości tych rezygnacji.
Nasi młodsi koledzy bezskutecznie "bili łbem w ten betonowy mur" przez długie pól roku (aż do dzisiaj),
gdy łaskawca nieco spasował.
Pewnie sam on na to nie wpadł żeby popuścić, ale to drugorzędne zmartwienie.
Nie przesadzaj kol. Jerzy z oceną szybkości tych rezygnacji.
Nasi młodsi koledzy bezskutecznie "bili łbem w ten betonowy mur" przez długie pól roku (aż do dzisiaj),
gdy łaskawca nieco spasował.
Pewnie sam on na to nie wpadł żeby popuścić, ale to drugorzędne zmartwienie.
Jacek ,
"bili łbem w ten betonowy mur" przez długie pól roku,
i po krótkim pół roku zapał minoł,
troszkę szybko,
niestety,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))