SP1AP pisze:
Mimo wszystko jako płatnik podatków ja bym to zgłosił.
Przecież gostek może "siać" po TV i nie tylko.
Chyba są jakieś przepisy o lokalizacji takich "śmiecących"
urządzeń z dala od budynków mieszkalnych?
Znam przypadek, że taki "rzemiecha" prowadził taką działalność
w piwnicy bloku, ale raz dwa go "uciszono".
Mimo wszystko jako płatnik podatków ja bym to zgłosił.
Przecież gostek może "siać" po TV i nie tylko.
Chyba są jakieś przepisy o lokalizacji takich "śmiecących"
urządzeń z dala od budynków mieszkalnych?
Znam przypadek, że taki "rzemiecha" prowadził taką działalność
w piwnicy bloku, ale raz dwa go "uciszono".
A ja, też jako płatnik podatków kupiłbym "połówkę" i udałbym się z nią do sąsiada na miłą, sąsiedzką pogawędkę. W naszym kraju wszyscy chcieliby na wszystkich donosić. Po co? Nie ma lepszego wyjścia, jak miła rozmowa, bez gróźb i wygrażania pięściami. Spawarka sąsiada jest jego narzędziem pracy. Dzięki niej zarabia na chleb. Radio to pasja, na rachunki nie da bejmów, nie wyżywi rodziny. Trzeba ustalić priorytety - tu spawarka ma pewne pierwszeństwo, potem wspólnie z sąsiadem w miłej atmosferze próbować na wszelkie sposoby rozwiązać problem, bez udziwnień typu: "moja racja jest mojsza niż twojsza". Spawarka będzie siać, bo tak po prostu działa. A spawacze są dziś w cenie, może się okazać, że założyciel wątku będzie jutro potrzebował pomocy sąsiada, bo mu np. tłumik w samochodzie się podziurawił i trzeba połatać
P.S. UKE w tym konkretnym przypadku nic nie zdziała, a zepsuć sobie stosunki międzysąsiedzkie bardzo łatwo. Po to nam Bozia dała język i rozum, abyśmy mądrze z nich korzystali. Kłótnie i donoszenie do niczego dobrego nie prowadzą