HF1D pisze:
Nareszcie ktoś zwrócił uwagę i pokazał, że rozumie na czym polega EMCOM.
W razie nieszczęścia tego się nie da się zrobić siedząc w ciepełku przy herbatce i ciągnąc prąd z gniazdka.
SWL_SP5 pisze:
Warto też zaznaczyć, że jeśli bierze się udział w ćwiczeniach Emcom-u to sprzęt radioamatorski należy zasilać akumulatorem a nie zasilaczem sieciowym zwłaszcza, że nawet regulamin minionej Śnieżycy o tym mówił:
Cele:
- ocena skuteczności prowadzenia łączności kryzysowej przy jak najmniejszej mocy wyjściowej
oraz zasilaniu awaryjnym.
Warto też zaznaczyć, że jeśli bierze się udział w ćwiczeniach Emcom-u to sprzęt radioamatorski należy zasilać akumulatorem a nie zasilaczem sieciowym zwłaszcza, że nawet regulamin minionej Śnieżycy o tym mówił:
Cele:
- ocena skuteczności prowadzenia łączności kryzysowej przy jak najmniejszej mocy wyjściowej
oraz zasilaniu awaryjnym.
Nareszcie ktoś zwrócił uwagę i pokazał, że rozumie na czym polega EMCOM.
W razie nieszczęścia tego się nie da się zrobić siedząc w ciepełku przy herbatce i ciągnąc prąd z gniazdka.
Pierwsze ćwiczenia emcomowe jakie robiliśmy, to wybraliśmy się na kopiec Piłsudzkiego. Najwyższy punkt w Krakowie. Było zimno, wiało, brak dojazdu, cały sprzęt, anteny i akumulatory zatargaliśmy na plecach (WTF w rękach niósł akumulator). Tylko taka opcja wydawała nam się sensowna.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".