rad_n pisze:
Tak było kilkanaście lat temu, gdzie królowały przeglądarki WWW na PC-tach. Teraz światem rządzi automatyczna agregacja treści (i druga strona medalu, czyli automatyczna jej propagacja) i z tej treści korzysta się na urządzeniach mobilnych typu tablety, smartfony czy coraz bardziej popularne smartwatche. Kiedyś "siadało się do kompa" i przeglądało się ulubione strony, fora, grupy dyskusyjne itd. czy nie ma na nich czegoś nowego, teraz jest odwrotnie, teraz to urządzenia same sprawdzają czy nie pojawiło się coś nowego i gdy się pojawiło, to o tym na bieżąco informują i decydujesz, czy sięgnąć po szczegółową treść czy nie.
Format iCalendar to powszechnie stosowany od wielu lat format (RFC2445 jest z 1998 roku)
To nie jest niszowa nowinka z przedwczoraj tylko swego rodzaju "standard przemysłowy" 
SP5ELA pisze:
Format publikacji jest mniej istotny. Formaty mogą być różne.
Format publikacji jest mniej istotny. Formaty mogą być różne.
Tak było kilkanaście lat temu, gdzie królowały przeglądarki WWW na PC-tach. Teraz światem rządzi automatyczna agregacja treści (i druga strona medalu, czyli automatyczna jej propagacja) i z tej treści korzysta się na urządzeniach mobilnych typu tablety, smartfony czy coraz bardziej popularne smartwatche. Kiedyś "siadało się do kompa" i przeglądało się ulubione strony, fora, grupy dyskusyjne itd. czy nie ma na nich czegoś nowego, teraz jest odwrotnie, teraz to urządzenia same sprawdzają czy nie pojawiło się coś nowego i gdy się pojawiło, to o tym na bieżąco informują i decydujesz, czy sięgnąć po szczegółową treść czy nie.
SP5ELA pisze:
Nie mam możliwości śledzenia wszystkiego.
Nie mam możliwości śledzenia wszystkiego.
Format iCalendar to powszechnie stosowany od wielu lat format (RFC2445 jest z 1998 roku)
rad_n: Ty serio do ELI o standardach? Popatrz sobie na stronę PZK...
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".