HF1D pisze:
Nie ma to jak dobra rada.
Postępowanie w sprawie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę podlega ogłoszeniu, jest jawne, a każdy kto ma w tym interes faktyczny lub prawny może zgłosić swój sprzeciw. Sąsiad też.
SQ9JXT pisze:
... to już sąsiad wiele nie będzie miał ruchu.
...
... to już sąsiad wiele nie będzie miał ruchu.
...
Nie ma to jak dobra rada.
Postępowanie w sprawie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę podlega ogłoszeniu, jest jawne, a każdy kto ma w tym interes faktyczny lub prawny może zgłosić swój sprzeciw. Sąsiad też.
Przecież napisałem, że będzie miał mniej ruchu niż przy zgłoszeniu. Rada taka jak i każda inna. Oczywistą jest sprawą, że każde postępowanie może wpaść w czarną dziurę, jednak zgłoszenie głównie zależy od widzimisię jednego urzędasa - bo jak nie ma zastrzeżeń to nie wydaje żadnego pisma! Natomiast przy pozwoleniu na budowę jest już to bardziej skomplikowane i tam mniej zależy od widzimisię urzędasa a więcej od merytoryki sprawy! Nie wiem czy czujesz tę różnicę, ale ja się z tym swego czasu zmagałem więc piszę niejako z autopsji.
Na zgłoszenie jest potrzebne zwykle jedynie zgłoszenie i szkic, natomiast dla wydania decyzji potrzebny jest projekt budowlany stworzony przez uprawnionego architekta, uzgodnienia z branżystami i kupę innych dokumentów, które jest już ciężej podważyć i przez to urzędasowi jest trudniej takie postępowanie skontrować. Co nie oznacza, że tak się stać nie może.
Panimał?