no tak Boguś ale jak zaczynałem w 1977
to jednak na SSB sie już "działo" sporo,
piekne to były czasy chodziło sie do klubu na "nocki"
i robiło te Qso,raczej zasze było z kim pogadać jak nie z SP to z EU,
łza sie w oku kreci
no ale jesli z domu pod SP3MEP to tylko CW,
inna sprawa że miałem troszke pecha bo jak mi przyznali znak
to po 6 miesiącach ogłosili stan wojenny i trza było klamoty (RBM-1)
zdeponować,
to jednak na SSB sie już "działo" sporo,
piekne to były czasy chodziło sie do klubu na "nocki"
i robiło te Qso,raczej zasze było z kim pogadać jak nie z SP to z EU,
łza sie w oku kreci
no ale jesli z domu pod SP3MEP to tylko CW,
inna sprawa że miałem troszke pecha bo jak mi przyznali znak
to po 6 miesiącach ogłosili stan wojenny i trza było klamoty (RBM-1)
zdeponować,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))