1. Postępu techniki nic nie powstrzyma niezależnie od sentymentów. Czasami to bolesne. Wielu r/o zmieniło zawód i zeszło na ląd gdy "satelity" uczyniły ten zawód niepotrzebnym. To samo z systemami nawigacyjnymi. Raczej należy oczekiwać powstania czegoś następnego nowego.
2. Sekstant (astronawigacja) są absolutnie koniecznym uzupełnieniem. Wielokrotnie widziałem jak nawigatorzy wyłącznie dla treningu go używali na wachcie by nie wyjść z wprawy. Na morzu zła pogoda to około 1/4 do 1/3 czasu gdy i sekstant jest bezużyteczny i pozostaje pozycja zliczona, radar itp. itd. Nawigacja to złożony system różnych technik od wiekowych po najnowsze.
2. Sekstant (astronawigacja) są absolutnie koniecznym uzupełnieniem. Wielokrotnie widziałem jak nawigatorzy wyłącznie dla treningu go używali na wachcie by nie wyjść z wprawy. Na morzu zła pogoda to około 1/4 do 1/3 czasu gdy i sekstant jest bezużyteczny i pozostaje pozycja zliczona, radar itp. itd. Nawigacja to złożony system różnych technik od wiekowych po najnowsze.
Teoria i praktyka to immanentne części jednej całości.