SP7Q pisze:
Nie ma czegoś takiego jak zło konieczne. Jeśli ktoś tak uważa to będzie miał pod górkę. Już sama nauka jest celem i ona powinna sprawiać frajdę. To poznawanie nowego języka, droga w nieznane.
Polecam tę książkę http://www.qsl.net/ik0ygj/enu/
Tylko po angielsku. Ale większość sobie poradzi
ZA TO SMUTNE JEST ZE TAK MAŁO KOLEGO OFERUJE POMOC, A W SUMIE TO NIKT. Nie dostałem ani jednego maila. Szkoda że brakuje klubów z radiotelegrafistą z prawdziwego zdarzenia.
Nie ma czegoś takiego jak zło konieczne. Jeśli ktoś tak uważa to będzie miał pod górkę. Już sama nauka jest celem i ona powinna sprawiać frajdę. To poznawanie nowego języka, droga w nieznane.
Polecam tę książkę http://www.qsl.net/ik0ygj/enu/
Tylko po angielsku. Ale większość sobie poradzi
ZA TO SMUTNE JEST ZE TAK MAŁO KOLEGO OFERUJE POMOC, A W SUMIE TO NIKT. Nie dostałem ani jednego maila. Szkoda że brakuje klubów z radiotelegrafistą z prawdziwego zdarzenia.
I tak to traktuję Tomku.
Tylko czas ! Cholerny czas gra główną rolę!
Dziś jestem w Sulejówku a od jutra będę w Lublinie. Ot i tak ! Zawodów też pewnie będę słuchał w pociągu on-line.
Nie mam przenośnego generatora bo z miłą chęcią bym trenował wieczorami w hotelu.
I tak to jest. Muszę coś sobie zorganizować na telefon ino nie wiem co.
Macie jakieś pomysły ? Sprawdzone w praktyce ?