skoro już o flaszkach,,,,,
Arek pitolić o czym tam pierniczono bo widać mało kto wie a Ty
nie chcesz powiedzieć także nic
wiec jesli to nie tajemnica wojskowa albo inna
to wieczorkiem był jakiś bankiecik?
można było coś chlapnąć czy trzeba było za swoje iść "w miasto"?
bo jeśli tak to o kant d,,,, tłuc sie tyle kilometrów,
Arek pitolić o czym tam pierniczono bo widać mało kto wie a Ty
nie chcesz powiedzieć także nic
wiec jesli to nie tajemnica wojskowa albo inna
to wieczorkiem był jakiś bankiecik?
można było coś chlapnąć czy trzeba było za swoje iść "w miasto"?
bo jeśli tak to o kant d,,,, tłuc sie tyle kilometrów,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))