Forum Krótkofalarskie PKI

SP5XMI
06.10.2016 07:58:24
QTH: Warszawa
Posty: 3445 #2341224
Tak na marginesie - nie wiem czy wiecie, ale sporo R/O, którzy pływali w tamtych rejonach wspominało o tym, że zdarzało im się odbierać na morskim VHF sygnały odległe o tysiąc mil albo i lepiej - między innymi wywołania z portu Lagos w Nigerii bywały słyszane na statkach w okolicy Georgetown (a to ponad 2500km). Morska ukaefka to za przeproszeniem pierdnięcie w środku tornada w porównaniu do sygnału mocnej stacji amatorskiej na UKF. Zatem wystarczyłby taki długi dukt plus rozproszenie troposferyczne i ślady sygnału można odebrać.
Mało tego, radiooficerom i nawigatorom zdarzało im się widzieć dziwne obrazy na radarze, zachowały się nawet klatki z takimi obrazami z urządzenia Kelvin Photoplot (więcej informacji o samym urządzeniu tutaj). To był radar, w którym obraz z lampy był fotografowany na filmie, który automatycznie się wywoływał i powstały w ten sposób obraz był wyświetlany na duży ekran od spodu. Marzenie nawigatorów, zwłaszcza we mgle.


Oto taki właśnie obraz czegoś, czego przed statkiem nie było. Są to kolejne klatki z Photoplota wykonane w czasie rzędu dziesiątek sekund.

To się zdarzało nawet na północy, w okolicy Dover! Fakt, niezmiernie rzadko. W okolicy równika o wiele częściej.

Skąd się brały te obrazy? Właśnie z dziwnych duktów. Prawdopodobnie impuls leciał na tyle daleko, że wracał już w następnej szczelinie.
Kolejne wspomnienia w tej sprawie dotyczą łączy troposcatter AN/TRC97 uruchamianych przez wojska USA w różnych miejscach. Sygnał normalnie był słaby i pływający (jak to troposcatter), ale zdarzały się chwile, gdy przesterowywał odbiornik.
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · darmowe ogłoszenia go24.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!