No i na tym mogliby się wzorować także polscy instruktorzy, żeby dziecko mówiło całymi zdaniami jak ta dziewczynka, a nie dukali po jednym słowie, nieraz trzykrotnie podpowiadanym. Dzieciak ma rozumieć, co sam mówi, a nie bezmyślnie powtarzać pojedyncze słowa.
Jednak te polskie przykłady świadczą o dużej nieporadności dzieci wynikającej z braku obycia z radiem i łącznościami.
Nadal twierdzę, że taki kandydat wpierw powinien ze słuchu się uczyć prowadzenia łączności, a dopiero potem w eter.
Jednak te polskie przykłady świadczą o dużej nieporadności dzieci wynikającej z braku obycia z radiem i łącznościami.
Nadal twierdzę, że taki kandydat wpierw powinien ze słuchu się uczyć prowadzenia łączności, a dopiero potem w eter.