sp6nic pisze:
WTF
nie mieszaj gówna z krótkofalarstwem, Sam zresztą w szambie babrać się uwielbiasz, jako typowy gender, palikociarz, dewiant. Nasrasz na własną matkę i powiesz że fajnie było!!! Że to instalacja artystyczna . Nowa fala! A dla mnie najniższy sort , gównożerca jesteś. Żadnych wartosci nie nasz, tylko opluć, narzygać, nasrać. Wielkie gówno, czyli PO. Rzygać to za mało. Lewatywa , na okragło, z .......
WTF
nie mieszaj gówna z krótkofalarstwem, Sam zresztą w szambie babrać się uwielbiasz, jako typowy gender, palikociarz, dewiant. Nasrasz na własną matkę i powiesz że fajnie było!!! Że to instalacja artystyczna . Nowa fala! A dla mnie najniższy sort , gównożerca jesteś. Żadnych wartosci nie nasz, tylko opluć, narzygać, nasrać. Wielkie gówno, czyli PO. Rzygać to za mało. Lewatywa , na okragło, z .......
NIC: Byłeś? Nie sądzę.
Ja kiedys byłem bardzo sceptyczny do przystanku woodstock. Sceptyczny, nie znaczy, że wylewałem pomyje. Rok temu postanowiłem sprawdzić czym tak na prawdę jest przystanek woodstock. I szczerze móœiąc - bardzo pozytywnie się dałem zaskoczyć. pozwól, że wkleję Ci list, który wysłałem do posłanki Pawłowicz:
pisze:
Szanowna Pani poseł Pawłowicz.
Trochę z niedowierzaniem przeczytałem Pani tekst na portalu fronda.pl.
Chętnie wejdę w polemikę, o ile nie będzie ona na poziomie
parlamentarnym. Pozwolę sobie odnieść się do kilku bezpośrednich cytatów
z tego tekstu:
"jest to środowisko, które brutalnie zwalcza Kościół, chamsko i
wulgarnie odnosi się do ludzi, którzy próbują ewangelizować na
Przystanku Woodstock. Przecież w telewizji mogliśmy zobaczyć, jak
zostali potraktowani obrońcy życia, którzy pojechali pokazywać swoją
wystawę na obrzeżach Woodstocku. Ich wystawa została aresztowana przez
policję! Kościół i księża sam tam określani w sposób najgorszy z możliwych"
Nie przeczę, że w 2012 roku policja przerwała pikietę Fundacji Pro na
Woodstock. Nie przeczę, ze mogło odbyć się to bezprawnie. Zresztą z tego
co wiem to Ci policjanci chyba zostali nawet za to skazani. Nie przeczę,
że wystawa fundacji została zniszczona. Ale nie będę się w tej
konkretnej kwestii głębiej wypowiadał, bo nie było mnie tam, nie
widziałem i nie mam wiedzy.
W tym roku pojechałem na przystanek Woodstock po raz pierwszy. Byłem
pełen obaw po różnych tekstach i reportażach. Na szczęście moje obawy
okazały się całkowicie bezpodstawne. Widziałem rozmawiających z ludźmi
księży. Widziałem ~70-letniego księdza harleyowca, z którym można było
porozmawiać jak równy z równym. Widziałem zakonnice siedzące razem z
punkami na krawężniku i rozmawiające o Bogu. Widziałem 4 ludzi
wnoszących człowieka na wózku na niemałą górę (wzgórze ASP), gdzie sam
nie był w stanie wjechać. Widziałem księży rozmawiających z wyznawcami
Hare Kryszna. Nie widziałem za to żadnej agresji. Ani w stosunku do
księży czy sióstr ani z ich strony.
"a przecież dobrze wiemy, że część pieniędzy przeznaczana jest na
absolutnie zabójczą dla młodzieży rozrywkę pod hasłem „Róbta, co chceta!”."
Argumentum ad populum. Cały Przystanek Woodstock finansowany jest z
dotacji sponsorów na ten konkretny cel. Pieniądze z puszek nie trafiają
na Woodstock. Można to sprawdzić w sprawozdaniach finansowych fundacji.
Jeśli chodzi o hasło "róbta co chceta" to polecam zapoznać się z
wypowiedziami niestety nie żyjącego już abp Józefa Życińskiego, który
zwracał uwagę na korespondencję tego hasła ze słowami św. Augustyna
"„Kochaj i rób co chcesz”", zresztą przytoczone przez obecnego na
ostatnim przystanku przez księdza Kaczkowskiego, którego całe rzecze
ludzi słuchały siedząc w oraz wokoło namiotu ASP
"Media pokazują młodych, tarzających się błocie, pijanych, pod wpływem
alkoholu i narkotyków."
Media pokazują też księży pedofili, rodziny mordujące swoje dzieci,
zakonnice znęcające się nad dziećmi w szkole i wiele innych okropieństw.
Bajoro z błotem, tu zacytuje kolegę Wiktora: "Teren imprezy ma około
50ha – teren grzybka to ok. 16a. To tak jakbym chciał światu udowodnić
że masz syf w mieszkaniu bo w twoim śmietniku leży ogryzek." Jeśli zaś
chodzi o alkohol to powiem szczerze, że byłem w ciężkim szoku.
Spodziewałem się dosłownie pokładów ludzi zamroczonych alkoholem. Na
szczęście srogo się pomyliłem. Nie mówię, że ich nie było, ale mam
wrażenie, ze nawet mniej niż w piątkowa noc w Krakowie, gdzie wracając
do domu bez problemu można spotkać zamroczone jednostki śpiące na
przystankach czy w autobusach. Co zaś tyczy się narkotyków, to pewnie są
obecne jak w każdym miejscu. Jednak osobiście nie spotkałem się z żadną
"propozycją podania" czy zakupu, nie spotkałem żadnego człowieka, o
którym mógłbym z czystym sumieniem powiedzieć, że jest naćpany. I jeśli
są, to moim zdaniem nie można za ten fakt winić Przystanku czy
organizatorów. Z moich rozmów z ludźmi z pokojowego patrolu wynika, że
często takie przypadki są zgłaszane policji a ta interweniuje bardzo
szybko i skutecznie, więc wydaje mi się, że organizatorzy robią wszystko
co są w stanie aby ten problem wyeliminować.
Pani nawoływania do nie wspierania WOŚP z dalszej części artykułu wydaja
mi się działaniami niegodnymi katolika. Opiera się Pani na insynuacjach
a nie na faktach. Proszę sprawdzić, ile corocznie fundacja pieniędzy
zbiera i ile przekazuje w formie sprzętu szpitalom. Proszę porozmawiać z
dyrektorami szpitali, z rodzicami dzieci, które dostały szanse na życie
lub lepsze życie dzięki sprzętowi kupionemu przez WOŚP.
Można nie lubić Owsiaka za wiele rzeczy, ale nie można mu odmówić
zasług, o których zresztą wspominał PiS-owski zresztą minister zdrowia
Zbigniew Religa i o których wspomina minister obecny.
Z całego serca proponuję Pani i szczerze zapraszam na najbliższy
przystanek woodstock. Przekona się Pani, że jest to festiwal miłości,
dialogu i tolerancji. Zasmakuje Pani w całonocnych rozmowach z bardzo
inteligentnymi ludźmi. Spotkać tam można cały przekrój polskiego i nie
tylko społeczeństwa. Nauczycieli, prawników, osoby niepełnosprawne.
Zobaczy Pani, że działania i zjawiska, które Pani opisuje to margines.
Margines, który jest obecny w każdym społeczeństwie. I owszem, należy z
tym walczyć, ale nie można postrzegać całości organizacji WOŚP czy
Przystanku przez pryzmat nikłego procenta patologii. Analogicznie można
by stwierdzać, ze księża to pedofile i homoseksualiści - tak jak to
niektórzy przedstawiają. Jednak takie generalizowanie jest błędne
niezależnie w która stronę działa.
Szanowna Pani poseł Pawłowicz.
Trochę z niedowierzaniem przeczytałem Pani tekst na portalu fronda.pl.
Chętnie wejdę w polemikę, o ile nie będzie ona na poziomie
parlamentarnym. Pozwolę sobie odnieść się do kilku bezpośrednich cytatów
z tego tekstu:
"jest to środowisko, które brutalnie zwalcza Kościół, chamsko i
wulgarnie odnosi się do ludzi, którzy próbują ewangelizować na
Przystanku Woodstock. Przecież w telewizji mogliśmy zobaczyć, jak
zostali potraktowani obrońcy życia, którzy pojechali pokazywać swoją
wystawę na obrzeżach Woodstocku. Ich wystawa została aresztowana przez
policję! Kościół i księża sam tam określani w sposób najgorszy z możliwych"
Nie przeczę, że w 2012 roku policja przerwała pikietę Fundacji Pro na
Woodstock. Nie przeczę, ze mogło odbyć się to bezprawnie. Zresztą z tego
co wiem to Ci policjanci chyba zostali nawet za to skazani. Nie przeczę,
że wystawa fundacji została zniszczona. Ale nie będę się w tej
konkretnej kwestii głębiej wypowiadał, bo nie było mnie tam, nie
widziałem i nie mam wiedzy.
W tym roku pojechałem na przystanek Woodstock po raz pierwszy. Byłem
pełen obaw po różnych tekstach i reportażach. Na szczęście moje obawy
okazały się całkowicie bezpodstawne. Widziałem rozmawiających z ludźmi
księży. Widziałem ~70-letniego księdza harleyowca, z którym można było
porozmawiać jak równy z równym. Widziałem zakonnice siedzące razem z
punkami na krawężniku i rozmawiające o Bogu. Widziałem 4 ludzi
wnoszących człowieka na wózku na niemałą górę (wzgórze ASP), gdzie sam
nie był w stanie wjechać. Widziałem księży rozmawiających z wyznawcami
Hare Kryszna. Nie widziałem za to żadnej agresji. Ani w stosunku do
księży czy sióstr ani z ich strony.
"a przecież dobrze wiemy, że część pieniędzy przeznaczana jest na
absolutnie zabójczą dla młodzieży rozrywkę pod hasłem „Róbta, co chceta!”."
Argumentum ad populum. Cały Przystanek Woodstock finansowany jest z
dotacji sponsorów na ten konkretny cel. Pieniądze z puszek nie trafiają
na Woodstock. Można to sprawdzić w sprawozdaniach finansowych fundacji.
Jeśli chodzi o hasło "róbta co chceta" to polecam zapoznać się z
wypowiedziami niestety nie żyjącego już abp Józefa Życińskiego, który
zwracał uwagę na korespondencję tego hasła ze słowami św. Augustyna
"„Kochaj i rób co chcesz”", zresztą przytoczone przez obecnego na
ostatnim przystanku przez księdza Kaczkowskiego, którego całe rzecze
ludzi słuchały siedząc w oraz wokoło namiotu ASP
"Media pokazują młodych, tarzających się błocie, pijanych, pod wpływem
alkoholu i narkotyków."
Media pokazują też księży pedofili, rodziny mordujące swoje dzieci,
zakonnice znęcające się nad dziećmi w szkole i wiele innych okropieństw.
Bajoro z błotem, tu zacytuje kolegę Wiktora: "Teren imprezy ma około
50ha – teren grzybka to ok. 16a. To tak jakbym chciał światu udowodnić
że masz syf w mieszkaniu bo w twoim śmietniku leży ogryzek." Jeśli zaś
chodzi o alkohol to powiem szczerze, że byłem w ciężkim szoku.
Spodziewałem się dosłownie pokładów ludzi zamroczonych alkoholem. Na
szczęście srogo się pomyliłem. Nie mówię, że ich nie było, ale mam
wrażenie, ze nawet mniej niż w piątkowa noc w Krakowie, gdzie wracając
do domu bez problemu można spotkać zamroczone jednostki śpiące na
przystankach czy w autobusach. Co zaś tyczy się narkotyków, to pewnie są
obecne jak w każdym miejscu. Jednak osobiście nie spotkałem się z żadną
"propozycją podania" czy zakupu, nie spotkałem żadnego człowieka, o
którym mógłbym z czystym sumieniem powiedzieć, że jest naćpany. I jeśli
są, to moim zdaniem nie można za ten fakt winić Przystanku czy
organizatorów. Z moich rozmów z ludźmi z pokojowego patrolu wynika, że
często takie przypadki są zgłaszane policji a ta interweniuje bardzo
szybko i skutecznie, więc wydaje mi się, że organizatorzy robią wszystko
co są w stanie aby ten problem wyeliminować.
Pani nawoływania do nie wspierania WOŚP z dalszej części artykułu wydaja
mi się działaniami niegodnymi katolika. Opiera się Pani na insynuacjach
a nie na faktach. Proszę sprawdzić, ile corocznie fundacja pieniędzy
zbiera i ile przekazuje w formie sprzętu szpitalom. Proszę porozmawiać z
dyrektorami szpitali, z rodzicami dzieci, które dostały szanse na życie
lub lepsze życie dzięki sprzętowi kupionemu przez WOŚP.
Można nie lubić Owsiaka za wiele rzeczy, ale nie można mu odmówić
zasług, o których zresztą wspominał PiS-owski zresztą minister zdrowia
Zbigniew Religa i o których wspomina minister obecny.
Z całego serca proponuję Pani i szczerze zapraszam na najbliższy
przystanek woodstock. Przekona się Pani, że jest to festiwal miłości,
dialogu i tolerancji. Zasmakuje Pani w całonocnych rozmowach z bardzo
inteligentnymi ludźmi. Spotkać tam można cały przekrój polskiego i nie
tylko społeczeństwa. Nauczycieli, prawników, osoby niepełnosprawne.
Zobaczy Pani, że działania i zjawiska, które Pani opisuje to margines.
Margines, który jest obecny w każdym społeczeństwie. I owszem, należy z
tym walczyć, ale nie można postrzegać całości organizacji WOŚP czy
Przystanku przez pryzmat nikłego procenta patologii. Analogicznie można
by stwierdzać, ze księża to pedofile i homoseksualiści - tak jak to
niektórzy przedstawiają. Jednak takie generalizowanie jest błędne
niezależnie w która stronę działa.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".