Koń by się uśmiał przy czytaniu tych wywodów. Wpierw trzeba narobić bałaganu, żeby nic z niczym nie było kompatybilne, tylko raczej "debilne", a potem trzeba na potęgę robić porządkowanie przez 3-4 osoby cały tydzień, łeh, łeh, łeh! 
PS: Krócej się tego wszystkiego skomentować chyba nie da.
PS: Krócej się tego wszystkiego skomentować chyba nie da.