Może nie po myśli, ale jednak dorzucę:
Moim zdaniem muzeum samo sobie zapracowało. Przy okazji wizyt w Warszawie bywałem w muzeum ze 3 razy, bo ekspozycja jest tak duża, że nie sposób jej zobaczyć na raz. Bogata ekspozycja to jedyna zaleta. Eksponaty są stare, zaniedbane, eksponowane w sposób zupełnie nie przystający do naszych czasów. Obsługa niemiła i niekompetentna (dwa wyjątki: Pan na dziale z telewizorami i telefonami i młodzi ludzie na samej górze z działającymi starymi komputerami), opisy często bardzo ubogie lub całkowity ich brak, dopytać nie ma jak bo obsługa nic nie wie. Jest jakaś część interaktywna, ale eksponaty w dużej części popsute i nikt sie nimi nie zajmuje (byłem w odstępie 3 miesięcy!). Na stronie internetowej nieaktualne informacje o cenach biletów i godzinach otwarcia.
Kącik radiowy za każdym razem jak byłem był zamknięty. Nie dziwię się, że ich wyrzucają, aczkolwiek szkoda.
Moim zdaniem muzeum samo sobie zapracowało. Przy okazji wizyt w Warszawie bywałem w muzeum ze 3 razy, bo ekspozycja jest tak duża, że nie sposób jej zobaczyć na raz. Bogata ekspozycja to jedyna zaleta. Eksponaty są stare, zaniedbane, eksponowane w sposób zupełnie nie przystający do naszych czasów. Obsługa niemiła i niekompetentna (dwa wyjątki: Pan na dziale z telewizorami i telefonami i młodzi ludzie na samej górze z działającymi starymi komputerami), opisy często bardzo ubogie lub całkowity ich brak, dopytać nie ma jak bo obsługa nic nie wie. Jest jakaś część interaktywna, ale eksponaty w dużej części popsute i nikt sie nimi nie zajmuje (byłem w odstępie 3 miesięcy!). Na stronie internetowej nieaktualne informacje o cenach biletów i godzinach otwarcia.
Kącik radiowy za każdym razem jak byłem był zamknięty. Nie dziwię się, że ich wyrzucają, aczkolwiek szkoda.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".