Ale akurat to jest słuszne. Raz że cała idea dyplomu jest moim zdaniem bezsensowna:
- po pierwsze dlatego, że "chrzest Polski" wcale nie był dobrym pomysłem - z niezależnego królestwa staliśmy się pachołkiem Niemiec i Kościoła;
- po drugie, że krótkofalarstwo powinno być neutralne światopoglądowo
a dwa, że właśnie zamiast promować polskość zawiera zupełnie zbędną angielszczyznę.
Dla obcokrajowców jeszcze ujdzie, ale dla Polaków?
PS. Sam też mam ten dyplom
- po pierwsze dlatego, że "chrzest Polski" wcale nie był dobrym pomysłem - z niezależnego królestwa staliśmy się pachołkiem Niemiec i Kościoła;
- po drugie, że krótkofalarstwo powinno być neutralne światopoglądowo
a dwa, że właśnie zamiast promować polskość zawiera zupełnie zbędną angielszczyznę.
Dla obcokrajowców jeszcze ujdzie, ale dla Polaków?
PS. Sam też mam ten dyplom