SO3Z pisze:
1. tak, obecne rozwiązanie jest ok. Pozwolenie wydaje w końcu urząd państwowy, a nie stowarzyszenie.
2. tylko w komisji osoby z PZK/OPOR/ZHP czy innych stowarzyszeń uważam, że nie, chyba że jako uzupełnienie komisji UKE - by odciążyć częściowo osobowo urząd. Lepiej by pracownicy zwalczali zakłócenia
3. tak zdecydowanie, choć podstawy, jakieś minimum musi być - sprawdzenie poprawnego literowania polskiego i międzynarodowego angielskiego, kolejności wymieniania znaków, system raportów - egzaminiowany musi wiedzieć jak wygląda poprawna łączność między krótkofalowcami.
4. w sezonie letnim jak najbardziej rzecz wskazana
Może warto zajrzeć jak ten temat wygląda w krajach gdzie istnieje RSGB czy DARC czy ARRL i zaczerpnąć dobre pomysły czy wzorce - nie znam szczegółów od razu mówię.
takie moje zdanie :-)
1. tak, obecne rozwiązanie jest ok. Pozwolenie wydaje w końcu urząd państwowy, a nie stowarzyszenie.
2. tylko w komisji osoby z PZK/OPOR/ZHP czy innych stowarzyszeń uważam, że nie, chyba że jako uzupełnienie komisji UKE - by odciążyć częściowo osobowo urząd. Lepiej by pracownicy zwalczali zakłócenia
3. tak zdecydowanie, choć podstawy, jakieś minimum musi być - sprawdzenie poprawnego literowania polskiego i międzynarodowego angielskiego, kolejności wymieniania znaków, system raportów - egzaminiowany musi wiedzieć jak wygląda poprawna łączność między krótkofalowcami.
4. w sezonie letnim jak najbardziej rzecz wskazana
Może warto zajrzeć jak ten temat wygląda w krajach gdzie istnieje RSGB czy DARC czy ARRL i zaczerpnąć dobre pomysły czy wzorce - nie znam szczegółów od razu mówię.
takie moje zdanie :-)
Podpisuję się obiema rękoma pod tym co napisał Andrzej.
Punkt 3. to faktycznie rzecz bardzo ważna. Zbyt dużo ludzi z ulicy przychodzi na egzaminy - brak obycia, brak szkolenia, brak wiedzy praktycznej, nasłuchy itd.
Pozdrawiam
Marek SP3NUX
Na pasmach od 1972 roku.
Marek SP3NUX
Na pasmach od 1972 roku.