rad_n pisze:
A co to ma do rzeczy? Samochód też sam Ci wystąpił o nadanie numeru rejestracyjnego? Czyja ręką "on" napisał wniosek? Czy to oznacza, że numer rejestracyjny na tablicach samochodu identyfikuje kierowcę a nie pojazd?
SP1AP pisze:
Odważna teza.
To o znak nie występuje nadawca, tylko jego stacja?
Czyją ręką "ona" napisze wniosek?
Odważna teza.
To o znak nie występuje nadawca, tylko jego stacja?
Czyją ręką "ona" napisze wniosek?
A co to ma do rzeczy? Samochód też sam Ci wystąpił o nadanie numeru rejestracyjnego? Czyja ręką "on" napisał wniosek? Czy to oznacza, że numer rejestracyjny na tablicach samochodu identyfikuje kierowcę a nie pojazd?
A jednak gdy o mnie mówią inni między sobą, to określają, że taki TRX ma "SP1AP", czy to kojarzysz?
Bo jak nie, to odsyłam np do kodeksu krótkofalowca podpisanego nie imionami i nazwiskami, tylko znakami.
Tak więc dywagacje na temat tego, co jest zawarte w suchym(martwym) przepisie, a tym co mówi życie zostawmy filozofom!
Wiemy, że dla nas znak jest wręcz dosłownie "drugim nazwiskiem" i to nam wystarczy, nie dzielmy włosa na czworo, bo to głupie!