nie znam Grzesia osobiście ale troszke razem popisujemy od miesiecy przy SP-TESCI-e,
wydaje mi się bardzo konkretnym gościem,
prawdę mówiąc nie za bardzo mam ochote sie
z nim spotkać osobiście(tak jak z tą całą bandą z OT-50) bo czuje że moglibyśmy dać nieżle razem w "palnik"
a lekarz mi zabronił
Spike nie rozpędzaj sie tak bo jak znam życie to na koncu z tą robotą zostaniesz sam,
poza tym uważam że program OK wiele co mi się cisneło na usta napisał JPA,
ale w razie czego .....
wydaje mi się bardzo konkretnym gościem,
prawdę mówiąc nie za bardzo mam ochote sie
z nim spotkać osobiście(tak jak z tą całą bandą z OT-50) bo czuje że moglibyśmy dać nieżle razem w "palnik"
a lekarz mi zabronił
spike_sp9nj pisze:
Raczej mógłbym odciążyć nieco organizatorów od podejmowania "nieładnych" decyzji. Widziałbym to tak - organizator zgłasza się z prośbą o ocenę sytuacji, a Komisja Sportowa - ten sam organ dla różnych zawodów - ocenia czy dyskwalifikacja się należy. Wtedy organizator może umyć ręce, mniejsze też prawdopodobieństwo zarzutów o nierówne traktowanie zawodników.
Raczej mógłbym odciążyć nieco organizatorów od podejmowania "nieładnych" decyzji. Widziałbym to tak - organizator zgłasza się z prośbą o ocenę sytuacji, a Komisja Sportowa - ten sam organ dla różnych zawodów - ocenia czy dyskwalifikacja się należy. Wtedy organizator może umyć ręce, mniejsze też prawdopodobieństwo zarzutów o nierówne traktowanie zawodników.
Spike nie rozpędzaj sie tak bo jak znam życie to na koncu z tą robotą zostaniesz sam,
poza tym uważam że program OK wiele co mi się cisneło na usta napisał JPA,
ale w razie czego .....
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))