Cześć Zigi.
No przepraszam. To nie był koszmar ale walka z propagacją lub innymi przeciwnościami.
Jak Ciebie nie odebrałem to znaczy, że musiało być wybitnie NIL.
Ja słynę z tego, że nie odpuszczam w przypadku problemów z odebraniem jakiejś stacji pomimo tego, że szanse żadne i inne stacje czekają. Walczę do końca. Koledzy mi to czasami wypominają, że się rozczulam nad słabo słyszalnymi stacjami ale takie mam zasady; walczę do końca.
Skoro się nie udało, to znaczy, że musiało być naprawdę NIL pomimo wielu zapytań z mojej strony. Sam piszesz, że trwało to prawie 30 minut.

Pozdrawiam
No przepraszam. To nie był koszmar ale walka z propagacją lub innymi przeciwnościami.
Jak Ciebie nie odebrałem to znaczy, że musiało być wybitnie NIL.
Ja słynę z tego, że nie odpuszczam w przypadku problemów z odebraniem jakiejś stacji pomimo tego, że szanse żadne i inne stacje czekają. Walczę do końca. Koledzy mi to czasami wypominają, że się rozczulam nad słabo słyszalnymi stacjami ale takie mam zasady; walczę do końca.
Skoro się nie udało, to znaczy, że musiało być naprawdę NIL pomimo wielu zapytań z mojej strony. Sam piszesz, że trwało to prawie 30 minut.
Pozdrawiam
Nie każdego stać na osiągnięcie mistrzostwa, ale każdego stać na wysiłek jak największego możliwego przybliżenia się doń. I to właśnie jest tak bardzo nam społecznie potrzebne.