Brzmi rozsądnie, czekałem właśnie na to co było do przewidzenia, totalną nieprzewidywalność decyzji KRLD.
Dla pocieszenia może sobie pomyśleć, że do czasu kiedy nie wysiadłby z samolotu powrotnego w Chinach, wszystko mogło się zdarzyć, nie tylko brak zgody ... a może wręcz ktoś nad nim czuwał. ;-)
Dla pocieszenia może sobie pomyśleć, że do czasu kiedy nie wysiadłby z samolotu powrotnego w Chinach, wszystko mogło się zdarzyć, nie tylko brak zgody ... a może wręcz ktoś nad nim czuwał. ;-)
vy 73, Leszek
SP2SA
SP2SA