SP1AP pisze:
Jak będziesz głupoty pisał zamiast trzymać się tematu o komisji finansowej, to Ty sam możesz go dostać.
Grzesiu SP9NJ pisze:
Fakt. To przez to, że do kwestii alkoholizmu podchodzę profesjonalnie.
Ja przez całe lata podchodziłem praktycznie.
Dlatego mój bilans szarych komórek nie jest imponujący.
Niech to będzie przestrogą!
sp3mep pisze:
jestem leciutko zaniepokojony słabą aktywnoscia Zbiga i Grega,
tyle stron a ich nima ,du.....
no chyba admin im banana nie dał ?
jestem leciutko zaniepokojony słabą aktywnoscia Zbiga i Grega,
tyle stron a ich nima ,du.....
no chyba admin im banana nie dał ?
Jak będziesz głupoty pisał zamiast trzymać się tematu o komisji finansowej, to Ty sam możesz go dostać.
Grzesiu SP9NJ pisze:
Fakt. To przez to, że do kwestii alkoholizmu podchodzę profesjonalnie.
Ja przez całe lata podchodziłem praktycznie.
Dlatego mój bilans szarych komórek nie jest imponujący.
Niech to będzie przestrogą!
Już Spike mnie uspokoił ale i tu dotarłem i radosć mnie dopadła drogi Zbigu ,
(chyba sobie łykne)
dziś spokojnie zasnę
SP6AKI
Marek NIC ma chyba banana,ten Admin to przesadza nudą bedzie wiało,
co do picia to wam sie przyznam że ja pare razy ,no dobra moze parenaście albo wiecej piłem nie za swoje takze,
starsi OM-si pamietają kiedyś były takie akcje
Leszczynski Polny Dzień,notabene bardzo fajne imprezy ,co pamiętają to wiedzą,
pamietam miałem nascie lat i była akcja "LPD Lesniczówki"
pracowaliśmy z jednej lesniczówki i ten lesniczy udostępnił nam pomieszcenie ale zapomniał
zabrać z za szafy pare win (
wtedy piłem nie za swoje,
co do tej fotki z marnej imprezki to powiem wam
że mnie na przykład wpienia że jakiś koles najprawdopodobniej pił z nimi zrobił fotke
i ją upublicznił ,czy to jest OK ?
dla mnie nie, ale jak nie raz pisałem nasze srodowisko jest pełne zawistnych OM-sów,
dwulicowców i innych odmienców,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))