sp9mrn pisze:
Zasadniczo nie istnieje. Jest zawarta umowa pomiędzy stowarzyszeniem PZK a firmą, która wykonuje dla PZK usługi. Faktura i kredki. Znaczy koniec.
Ale o co chodzi? Macie jakieś zastrzeżenia co do jakości wykonywanej pracy?
Zleceniodawca (Prezydium) nie ma. GKR nie ma, członkowie zasadniczo nie mają
"Ale o so chodzi?"
Komisja finansów nie jest od oceniania jakości pracy zleceniobiorcy.
Komisja jest od ustalenia czy kasa jest wydawana sensownie - może np analizować, czy czynności administracyjne można wykonywać społecznie czy też należy za nie płacić.
Ale nie jest od ocenianie jakości pracy.
spike_sp9nj pisze:
PS. Zapytanie do Komisji Finansowej: Czy istnieje jakaś drogą, jaką administrator portalu mógłby zwrócić pobory? I jakoś można mu to ułatwić ewentualnie? Bo ludzie tu się pastwią nad człowiekiem i wyciągają jakieś drobne wypaczenia, i na pewno teraz chce oddać dla świętego spokoju. Nie utrudniajcie mu tego!
PS. Zapytanie do Komisji Finansowej: Czy istnieje jakaś drogą, jaką administrator portalu mógłby zwrócić pobory? I jakoś można mu to ułatwić ewentualnie? Bo ludzie tu się pastwią nad człowiekiem i wyciągają jakieś drobne wypaczenia, i na pewno teraz chce oddać dla świętego spokoju. Nie utrudniajcie mu tego!
Zasadniczo nie istnieje. Jest zawarta umowa pomiędzy stowarzyszeniem PZK a firmą, która wykonuje dla PZK usługi. Faktura i kredki. Znaczy koniec.
Ale o co chodzi? Macie jakieś zastrzeżenia co do jakości wykonywanej pracy?
Zleceniodawca (Prezydium) nie ma. GKR nie ma, członkowie zasadniczo nie mają
"Ale o so chodzi?"
Komisja finansów nie jest od oceniania jakości pracy zleceniobiorcy.
Komisja jest od ustalenia czy kasa jest wydawana sensownie - może np analizować, czy czynności administracyjne można wykonywać społecznie czy też należy za nie płacić.
Ale nie jest od ocenianie jakości pracy.
Zalezy jak jest skonstruowana umowa.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".