sp3slu pisze:
Ja zawaliłem sprawę. Byłem na spotkaniu towarzyskim, branżowym, z którego nie chciano mnie wypuścić do przed północą. Uległem, żałuję, moja wina, moja strata. Do następnego razu, a idea zawodów wciąż jest dla mnie piękna.
73
Jurek SP3SLU.
Ja zawaliłem sprawę. Byłem na spotkaniu towarzyskim, branżowym, z którego nie chciano mnie wypuścić do przed północą. Uległem, żałuję, moja wina, moja strata. Do następnego razu, a idea zawodów wciąż jest dla mnie piękna.
73
Jurek SP3SLU.
kurcze fajne nocne spotkanie jest warte poświęcenia zawodów
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))