Jeśli działalność związku/twojego lokalnego OT ci odpowiada i widzisz w nim miejsce dla siebie to chyba oczywiste. Ja miałem dylemat (serio myślałem nas wstąpieniem) bo moja osoba poza składką nic by nie wniosła (to co robię mogę robić bez należenia do czegokolwiek) i korzyści też bym żadnych nie miał (dziennik mi wystarczy do pochwalenia się znajomym, o dziwo nie chcą "papieru" na dowód). Uprzedzam, że uczciwych wobec samego siebie niektórzy* nazywają kłusownikami... ale to ich problem
*podkreślam niektórzy
*podkreślam niektórzy
500 — Wewnętrzny błąd serwera.
Wystąpił problem z szukanym zasobem i nie można go wyświetlić.
Wystąpił problem z szukanym zasobem i nie można go wyświetlić.