SQ9APD pisze:
Hacker/Ryjek to prężnie działający SP9KGP - członek PZK. I zasługują na 140 jak Burek na budę !!!
Jeżeli chodzi o "trzeci" OT w Krakowie, jest taki realny pomysł...
Administratora proszę żeby usunął "ryja" Macierewicza z tego postu !!! Krótkofalarstwo ma być ponad politykę i religię !!!
Dziękuję za usunięcie.
sp3mep pisze:
dla jasnosci jako szeregowy członek PZK nie byłbym zachcwycony
jeśli 140- by trafiła do Hacker&Ryjek a nie do jakiego kolwiek prężnego klubu
do którego członkowie należą do PZK,
dla jasnosci jako szeregowy członek PZK nie byłbym zachcwycony
jeśli 140- by trafiła do Hacker&Ryjek a nie do jakiego kolwiek prężnego klubu
do którego członkowie należą do PZK,
Hacker/Ryjek to prężnie działający SP9KGP - członek PZK. I zasługują na 140 jak Burek na budę !!!
Jeżeli chodzi o "trzeci" OT w Krakowie, jest taki realny pomysł...
Administratora proszę żeby usunął "ryja" Macierewicza z tego postu !!! Krótkofalarstwo ma być ponad politykę i religię !!!
Dziękuję za usunięcie.
nie no cos nie teges,
jesli SP9KGP jest zrzeszone w PZK czyli wiekszosć jego członków należy do PZK,
ale to do jakiego OT nalezą ?
wszak to od swojego OT powinni sie domagac 140-sti lub choćby Gazika,
powinni dostać tą 140-kę lub choć żuka, ale to powinien dostać SP9KGP,
nie Ryjek&Hacker,
ale w poprzednich wpisach wychodziło że bodaj tylko jedna osoba należy do PZK,
to ja nie wiem jak jest z tym SP9KGP,
tak poza tym,
widać ze najwieksze wziecie mają wątki gdzie ludziska sie kłócą ,obrażają,
i sie dopi......ją do nie wiadomo czego,
widać ze jest kilku kolegów co swiadomie zakładają taki wątek jak ten aby
ludziska podgryzały sobie gardełka,
ale dzieki temu wiemy corac wiecej o relacjach Ryjek&Hacker-OT-12,
ale czy to faktycznie nas obchodzi ,
widać kilka osób tym sie żywi,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))