sq3jvh pisze:
Dla mnie emisje cyfrowe to nie jest żadne krótkofalarstwo , bo klikanie na komputerze nie uznaję za łączności, tego się nie da odbierać na ucho.Siedzenie przy radiu i klikaniu w klawiaturę.Krótkofalowiec powinien się rozwijać przez naukę telegrafi,naukę języka i wiele innych fajnych rzeczy.Przy słuchaniu emisji cyfrowych umysł tępieje 3 procent na rok tak mówią amerykanie.
Dla mnie emisje cyfrowe to nie jest żadne krótkofalarstwo , bo klikanie na komputerze nie uznaję za łączności, tego się nie da odbierać na ucho.Siedzenie przy radiu i klikaniu w klawiaturę.Krótkofalowiec powinien się rozwijać przez naukę telegrafi,naukę języka i wiele innych fajnych rzeczy.Przy słuchaniu emisji cyfrowych umysł tępieje 3 procent na rok tak mówią amerykanie.
Jasne.
wywalić komputery i programy logujące bo to też klikanie na komputerze.
Zostawić tylko kartkę i ołówek.
Żadnych zawodów , contestów itp. podobnych dziwolągów bo przecież komputer to wymysł szatana.
A emisji cyfrowych nie trzeba słuchać. - speaker wolume -off i wystarczy robić łączności.
"Przy słuchaniu emisji cyfrowych umysł tępieje 3 procent na rok tak mówią amerykanie"
no a przecież Szanowny Kolega sam wspomniał -> Co mnie obchodzą amerykanie, czy oni są sędziami świata?,
Żucie szmat, wykłady o gastrologi, "kilowaty' na pogaduchach , grzmocenie po plecach to jest krótkofalarstwo?
Wolę swoje "szatańskie" emisje, mam dobry słuch i zdrowe "plecy". Czego życzę PRAWDZIWYM krótkofalowcom.
To napisałem JA -> D... nie krótkofalowiec, zwolennik zgłębiania wiedzy i słuchania tego co nie słychać.
Niech WAM prawdziwe krótkofalarstwo na zdrowie wychodzi, pod warunkiem że do CW nie używacie słuchawek bo to dopiero stępienie słuchu pewne.