sp7ukl pisze:
Lupus - nie słuchaj (albo nie czytaj) co tu wypisują różni frustraci.
Wbrew temu co opisują niektórzy to naprawdę fajna impreza.
A że popijają koledzy - no cóż.
Solą tego spotkania są ludzie, później dopiero prelekcje, zakupy etc.
Lupus - nie słuchaj (albo nie czytaj) co tu wypisują różni frustraci.
Wbrew temu co opisują niektórzy to naprawdę fajna impreza.
A że popijają koledzy - no cóż.
Solą tego spotkania są ludzie, później dopiero prelekcje, zakupy etc.
Solą w oku też handel. Dosyć dobry hadel np. dobre kiełbaski z rusztu.
Chińszczyzna też jest ale nie do jedzenia to serwuje Cezary.