wbielak pisze:
Może.
Nie może się odbywać na zasadzie "ja wam pomogę a wy mi za to zapłaćcie".
No i pozostaje otwartym pytanie czy musi to być Sheraton i apartament prezydencki a na kolacje szampanskie i kawior czy wystarczy hostel i pizza.
SWL_SP5 pisze:
Rozumiem chęć pomagania innym ale nie może to się odbywać na zasadzie - ja wam pomogę ale wy mi zwróćcie pieniądze za paliwo i hotel.
Rozumiem chęć pomagania innym ale nie może to się odbywać na zasadzie - ja wam pomogę ale wy mi zwróćcie pieniądze za paliwo i hotel.
Może.
Nie może się odbywać na zasadzie "ja wam pomogę a wy mi za to zapłaćcie".
No i pozostaje otwartym pytanie czy musi to być Sheraton i apartament prezydencki a na kolacje szampanskie i kawior czy wystarczy hostel i pizza.
Ale do tego dąży kolega SP7V czyli zwrotu za paliwo i amortyzacji samochodu.
Doputy pomagasz w swoim miejscu zamieszkania to nie zwracasz uwagi na koszty ale jak trzeba pojechać np. do Burzenina to zawsze pojawia się pytanie - za co?.
Wiele członków klubów uważa, że można otrzymać rekompensatę za wyjazd na szkolenie ale klub z takiego czegoś musi się rozliczyć przed fiskusem. Nie można wiecznie wyjazdów przedstawiać jako zakup szczotek.
Klub pełni rolę edukacyjną w miejscu w jakim się znajduje. Jak ktoś ma problem z finansami to niech poszuka sponsora a nie ściąga środki które powinny być wykorzystane na działalność stacjonarną klubu.