Ja powiem więcej, warto zrobić jakies DXContest i w trakcie każdego narobić sporo krajów. Nawet jak o pudło nie walczysz, to masz swoją nagrodę za "bycie korespondentem". Ty robisz tłum, a zawodnicy mają co robić i wszyscy zadowoleni.
Łączność w trakcie zawodów niczym nie różni się od zwykłej, a korespondentów masz skondensowanych, i to z ciekawych krajów. Ponadto, po zawodach masz mnóstwo lotw honorowanych do tych hamerykańskich dyplomów co to niby były najważniejsze, i nie trzeba papiurami się zajmować.
Trzym się!
PS. EBM mię wyprzedził o minutę
Łączność w trakcie zawodów niczym nie różni się od zwykłej, a korespondentów masz skondensowanych, i to z ciekawych krajów. Ponadto, po zawodach masz mnóstwo lotw honorowanych do tych hamerykańskich dyplomów co to niby były najważniejsze, i nie trzeba papiurami się zajmować.
Trzym się!
PS. EBM mię wyprzedził o minutę