SP6OUJ. pisze:
No to pojechałeś po bandzie!
To jak tu ktoś pisze, to zaraz musi być dewiantem czy odmieńcem?
....
No to pojechałeś po bandzie!
To jak tu ktoś pisze, to zaraz musi być dewiantem czy odmieńcem?
....
Zaraz nie musi. Może być od wczoraj albo od jutra, a może za kilka chwil po zażyciu...
sp9eno pisze:
Arek, spokojnie.
Ja tam się zgadzam z MEPem i deklaruje bez bicia, że jestem dewiantem, odmieńcem i frustratem.
I nie zmienia tego fakt, że mam jedną żonę, jedno dziecko i dwoje wnuków.
Ale jest mi zal tej biednej organizacji, która mogła by funkcjonować na wzór ARRL,DARC czy RGB,
i próbuję przy okazji coś zmieniać.A na co dzień odwalam po prostu mrówczą robotę mrówki
oddziałowej, spłacając w ten sposób dług zaciągnięty w przeszłości u wielu zacnych Kolegów jak
np. śp.Jan SP3AXI czy Jurek SP8TK.Dzięki Nim długo wyobrażałem sobie PZK jako idealną organizację
ludzi na prawdę "dobrej woli". Ale z czasem czym głębiej wchodziłem tym bardziej śmierdziało.
Każdą "stajnię Augiasza" można posprzątać.Tę też.Ale w pojedynkę się nie da.
Polska to jednak "dziki kraj" z głęboko zakorzenionymi zwyczajami szlacheckimi i przyzwyczajeniami z PRLu
typu podział na moje i państwowe.No i do tego to "prawo Kalego".
Ale przysmucam, no nie?
No to teraz pozytywne spojrzenie na rzeczywistość przez delegata na Zjazd.
Maj czyli już ciepło, może będzie słoneczna pogoda,kto był w Burzeninie to wie ze to las, ognisko, kiełbaski,
coś do kiełbaski/popitka/. Czyli luz blus balanga. Oczywiście chwila ciężkiej pracy przy wyborze władz
a potem już spoko.Byle by było słoneczko.
Zapomniałem dodać-byłem w Burzeninie chyba trzy razy i żarcie zawsze było super /jak dla mnie oczywiście/.
Andrzej sp9eno
Arek, spokojnie.
Ja tam się zgadzam z MEPem i deklaruje bez bicia, że jestem dewiantem, odmieńcem i frustratem.
I nie zmienia tego fakt, że mam jedną żonę, jedno dziecko i dwoje wnuków.
Ale jest mi zal tej biednej organizacji, która mogła by funkcjonować na wzór ARRL,DARC czy RGB,
i próbuję przy okazji coś zmieniać.A na co dzień odwalam po prostu mrówczą robotę mrówki
oddziałowej, spłacając w ten sposób dług zaciągnięty w przeszłości u wielu zacnych Kolegów jak
np. śp.Jan SP3AXI czy Jurek SP8TK.Dzięki Nim długo wyobrażałem sobie PZK jako idealną organizację
ludzi na prawdę "dobrej woli". Ale z czasem czym głębiej wchodziłem tym bardziej śmierdziało.
Każdą "stajnię Augiasza" można posprzątać.Tę też.Ale w pojedynkę się nie da.
Polska to jednak "dziki kraj" z głęboko zakorzenionymi zwyczajami szlacheckimi i przyzwyczajeniami z PRLu
typu podział na moje i państwowe.No i do tego to "prawo Kalego".
Ale przysmucam, no nie?
No to teraz pozytywne spojrzenie na rzeczywistość przez delegata na Zjazd.
Maj czyli już ciepło, może będzie słoneczna pogoda,kto był w Burzeninie to wie ze to las, ognisko, kiełbaski,
coś do kiełbaski/popitka/. Czyli luz blus balanga. Oczywiście chwila ciężkiej pracy przy wyborze władz
a potem już spoko.Byle by było słoneczko.
Zapomniałem dodać-byłem w Burzeninie chyba trzy razy i żarcie zawsze było super /jak dla mnie oczywiście/.
Andrzej sp9eno
Z powyższego, porażająco szczerego wpisu o własnych problemach ("dewiant, odmieniec, frustrat"
Jacy ludzie taki Zjazd, jacy ludzie takie PZK...
Temat od początku nadaje się do kosza, ewentualnie do kabaretu z niektórymi delegatami w roli "odmieńców, dewiantów i frustratów".
PS MEP ma racje - włączcie trx (jak go macie), bo tymczasem na KF słychać tyle ciekawych stacji ZL, JA, HL...; stacje polonijne na 14.303...
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo