Andrzej ja także skoro tu czasem cos skrobne to jestem dewiantem, odmieńcem i frustratem,
ale potrafię sie do tego przyznać,a co niektórzy to tak sie napinają że im może żyłka strzelić,
całkiem serio pisałem Andrzej że was podziwiam i szanuje za to że wam sie chce,
choć mało komu sie chce,
dlatego popieram was i mocno trzymam kciuki,
i niewiele poza tym ,
tak jak 90% członków PZK,
ale potrafię sie do tego przyznać,a co niektórzy to tak sie napinają że im może żyłka strzelić,
całkiem serio pisałem Andrzej że was podziwiam i szanuje za to że wam sie chce,
choć mało komu sie chce,
dlatego popieram was i mocno trzymam kciuki,
i niewiele poza tym ,
tak jak 90% członków PZK,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))