SQ5KLN pisze:
Różnica jest taka, że po pierwsze wcześniej co do zasady to urzędnik wybierał dla Ciebie znak (oczywiście mógł brać pod uwagę Twoje sugestie czy "rezerwacje w centrali" ale nie musiał jeśli nie chciał) a teraz co do zasady to Ty sam wybierasz sobie znak (a urzędnik musi brać pod uwagę Twoją sugestię - oczywiście jeśli znak jest wolny i może go przydzielić), a po drugie kiedyś załatwiało się to samemu i drogą nieadministracyjną (na zasadzie "dogadania się"
a teraz załatwia to za Ciebie urzędnik na drodze administracyjnej. Różnica jest moim zdaniem istotna, bo reguluje administracyjnie to, co wcześniej zależało od dobrej woli/chęci urzędnika (nie twierdzę, że dawniej były z tym jakieś duże problemy, ale słyszałem wielokrotnie opowieści o "równych i równiejszych" i jak to jedni dostawali pozwolenia jakie chcieli a inni dostawali odpowiedź "nie, bo nie"
).
PS: Wcale się nie zbulwersowałem jeśli już
Różnica jest taka, że po pierwsze wcześniej co do zasady to urzędnik wybierał dla Ciebie znak (oczywiście mógł brać pod uwagę Twoje sugestie czy "rezerwacje w centrali" ale nie musiał jeśli nie chciał) a teraz co do zasady to Ty sam wybierasz sobie znak (a urzędnik musi brać pod uwagę Twoją sugestię - oczywiście jeśli znak jest wolny i może go przydzielić), a po drugie kiedyś załatwiało się to samemu i drogą nieadministracyjną (na zasadzie "dogadania się"
PS: Wcale się nie zbulwersowałem jeśli już
Moim zdaniem to się nie zmieniło. Jest:
§11.Znak wywoławczy przydziela się, mając na uwadze propozycję zawartą we wniosku o wydanie pozwolenia, jeżeli znak ten nie został już przydzielony innej stacji amatorskiej.
Z powyższego zapisu nie wynika obowiązek urzędnika.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".