Forum Krótkofalarskie PKI

SP5WA
31.01.2016 23:39:24

QTH: Seven Seas
Posty: 1361 #2233497
    frantastic pisze:

    ... o wszystkim decydował pompolit (politiczeskij pomoszcznik kapitana).
    Na polskich statkach politruków nie było poza czasami najcieższego stalinizmu.


Zamiennikiem hardcorowej wersji sowieckiego pompolita był w polskiej flocie KO = oficer kullturalno-oświatowy
potocznie "kaoszczak" - wersja lajtowa wobec wszechmogącego politruka.
W latach 1951 - 1956 KO mustrował na statek na etacie oficerskim. Prowadził pogadanki ("wykłady"oczko ideologiczne
na zebraniach załogowych w rejsie, pisał raporty do komitetu zakładowego partii,
niekiedy pisał donosy do UB (urząd bezpieczeństwa), gdzie "królowa mórz" w mundurze majora
pozbawiła niejednego marynarza prawa do pływania. W sprawach zawodowych kaoszczak nie wcinał się do prac żadnego działu
może z wyjątkiem kucharza, gdy decydował z ilu jajek ma dostać poranną jajówę. R/O również prowadził łączności
zgodnie z procedurami radiokomunikacyjnymi a nie poleceniami kaoszczaka.
Na morzu polski kapitan był zawsze pierwszym po Bogu.

P.S.
No a "w całym obozie (...socjalistycznym) i tak najweselej było w polskim baraku"
Po krwawym czerwcu 1956 i październikowej odwilży kaoszczacy zniknęli z burty.
Dla porównania radzieccy towarzysze jeszcze w 1979 roku wychodzili na spacer w Hamburgu tylko trójkami
po otrzymaniu rozrieszenia od pompolita.

--

73 es good DX,
Bogdan, SP5WA (ex.SP5CPR/5N3CPR)

mailto:sp5wa.bogdan@gmail.com
http://www.qrz.com/db/SP5WA
...........
"You can never have too many antennas"


Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!