SQ8MXS pisze:
Andrzej ale czyja to jest wina ?
Każdy OT ma własną stronę internetową (no może ze dwa nie mają), jaki jest problem stworzyć ankietę dla członków OT ? Niech się wypowie 30% członków danego OT, nie muszą być wszyscy, ale niech oni wiedzą, że cokolwiek się dzieje i pracuje się nad takim czy innym projektem. Wtedy to będzie głos oddziału, a nie delegata czy ZOT.
Andrzej ale czyja to jest wina ?
Każdy OT ma własną stronę internetową (no może ze dwa nie mają), jaki jest problem stworzyć ankietę dla członków OT ? Niech się wypowie 30% członków danego OT, nie muszą być wszyscy, ale niech oni wiedzą, że cokolwiek się dzieje i pracuje się nad takim czy innym projektem. Wtedy to będzie głos oddziału, a nie delegata czy ZOT.
Wystarczyło wręczać ankietę podczas np odbierania QSLek. Sądzę, że więcej radioamatorów w PZK odbiera QSLki niz zagląda na strony PZK.
SQ8MXS pisze:
Ja się nie dziwię, że nie ma odzewu z ZOT i od delegatów, ja na siebie nie brałbym odpowiedzialności za cały oddział nie znając głosu członków. Jak nie zmieni się funkcjonowania PZK na oddolny to tak będzie cały czas.
Ja się nie dziwię, że nie ma odzewu z ZOT i od delegatów, ja na siebie nie brałbym odpowiedzialności za cały oddział nie znając głosu członków. Jak nie zmieni się funkcjonowania PZK na oddolny to tak będzie cały czas.
Tutaj nie mam wątpliwości, tyle, że z tego co widzę, to ktokolwiek oddolnie próbuje coś zdziałać to dostaje po łbie za atak na PZK. W końcu głowa zaczya boleć.
SQ8MXS pisze:
Komunikacja w PZK wygląda następująco: Zarząd & jakaś tam lista dyskusyjna (nawet chyba dwie). A przepraszam gdzie tutaj jest głos członków ? Przecież jak mantrę powtarzacie na forum, że PZK to ja, Janek, Heniek, Mirek etc. skoro to my tworzymy PZK to gdzie jest komunikacja ? Dlaczego gro spraw tych najważniejszych dla związku albo jest utajniana, albo pokazywana po kilku, kilkunastu miesiącach, jak już "jest po ptokach". Gdzie jest transparentność naszej organizacji ? Użyłbym kolokwializmu ale adminowi to się może nie spodobać.
Komunikacja w PZK wygląda następująco: Zarząd & jakaś tam lista dyskusyjna (nawet chyba dwie). A przepraszam gdzie tutaj jest głos członków ? Przecież jak mantrę powtarzacie na forum, że PZK to ja, Janek, Heniek, Mirek etc. skoro to my tworzymy PZK to gdzie jest komunikacja ? Dlaczego gro spraw tych najważniejszych dla związku albo jest utajniana, albo pokazywana po kilku, kilkunastu miesiącach, jak już "jest po ptokach". Gdzie jest transparentność naszej organizacji ? Użyłbym kolokwializmu ale adminowi to się może nie spodobać.
Transparentność tego typu organizacji moim zdaniem powinna być na pierwszym miejscu. Nie może być miejsca na domysły i insynuacje, że gdzies jest przekręt. Wszystko powinno byc jawne, żeby było widać, że przekrętu nie ma. PZK niestety nie wypełnia w tym zakresie nawet swoich ustawowych obowiązków - np w zakresie dostępu do informacji publicznej.
SQ8MXS pisze:
Przeczytałem projekt statutu ze strony OT50 i nie ukrywam, że mi się on nie podoba z prostej przyczyny - to jest goły dokument napisany językiem prawa bo taki być musi, ale gro osób tego języka nie rozumie. Aby stworzyć statut trzeba mieć założenia, trzeba myśleć o dwa, trzy kroki w przód, a tego w nowym statucie nie ma - jestem święcie przekonany, że zapisy odnośnie osobowości prawnej nigdy nie były rozpatrywane z przykładem, który podałem wcześniej czyli przejęcia PZK przez jeden OT i zmiany funkcjonowania całego PZK z rozwiązaniem włącznie - dla mnie to jest jedno z największych zagrożeń wprowadzenia OP do statutu PZK (pomijam kwestie na plus w tej sytuacji). Druga rzecz, która się z tym wiąże to kasa wyprowadzana z PZK do OT z osobowością prawną - sorry ale to jest jeden wielki "wał". Jeśli jestem członkiem PZK to dotuję PZK, a nie inne stowarzyszenia. Wpłacam składkę na PZK, na jego rozwój i funkcjonowanie i nie życzę sobie aby PZK zamiast np: zorganizować obóz dla młodzieży, czy też wyposażyć swój klub, dotowało ekstra oddział, który samodzielnie jest w stanie się utrzymać i zorganizować sobie kasę.
Skoro się podjął oddzielnego funkcjonowania to musi na swoje barki wziąć odpowiedzialność za istnienie - dla mnie jest to logiczne. Odpowiesz zapewne ze PZK ma zapisane w statucie cele w których może dotować - ok ma ale skoro jest takie dobre dla oddziałów z OP to niech potem nikt nie mówi, że zabrakło na to czy na tamto i że nie ma kasy. Obecna sytuacja z OP (częśc OT ma a część nie), jak dla mnie (to są moje subiektywne przemyślenia) to działanie na szkodę PZK.
Przeczytałem projekt statutu ze strony OT50 i nie ukrywam, że mi się on nie podoba z prostej przyczyny - to jest goły dokument napisany językiem prawa bo taki być musi, ale gro osób tego języka nie rozumie. Aby stworzyć statut trzeba mieć założenia, trzeba myśleć o dwa, trzy kroki w przód, a tego w nowym statucie nie ma - jestem święcie przekonany, że zapisy odnośnie osobowości prawnej nigdy nie były rozpatrywane z przykładem, który podałem wcześniej czyli przejęcia PZK przez jeden OT i zmiany funkcjonowania całego PZK z rozwiązaniem włącznie - dla mnie to jest jedno z największych zagrożeń wprowadzenia OP do statutu PZK (pomijam kwestie na plus w tej sytuacji). Druga rzecz, która się z tym wiąże to kasa wyprowadzana z PZK do OT z osobowością prawną - sorry ale to jest jeden wielki "wał". Jeśli jestem członkiem PZK to dotuję PZK, a nie inne stowarzyszenia. Wpłacam składkę na PZK, na jego rozwój i funkcjonowanie i nie życzę sobie aby PZK zamiast np: zorganizować obóz dla młodzieży, czy też wyposażyć swój klub, dotowało ekstra oddział, który samodzielnie jest w stanie się utrzymać i zorganizować sobie kasę.
Skoro się podjął oddzielnego funkcjonowania to musi na swoje barki wziąć odpowiedzialność za istnienie - dla mnie jest to logiczne. Odpowiesz zapewne ze PZK ma zapisane w statucie cele w których może dotować - ok ma ale skoro jest takie dobre dla oddziałów z OP to niech potem nikt nie mówi, że zabrakło na to czy na tamto i że nie ma kasy. Obecna sytuacja z OP (częśc OT ma a część nie), jak dla mnie (to są moje subiektywne przemyślenia) to działanie na szkodę PZK.
Tutaj się z Toba w pełni zgadzam. Ponadto, prezes twierdzi, że PZK nie ma żadnego wpływu na działanie OT, które mają swoja osobowość. A jednak działają pod szyldem PZK niejednokrotnie pewnie mocno na niekorzyść PZK (znam jeden przypadek).
SQ8MXS pisze:
OP dla klubów - tak, jak odpowiedziałem Andrzejowi SP9ENO to nie ma żadnego znaczenia i w statucie ujęte być nie musi, bo po zmianach dotyczących Stowarzyszeń można to zrobić niezależnie - PZK nie jest tutaj do niczego potrzebne a tym bardziej zapisy statutowe. Co więcej i tak gro członków klubów należy do PZK więc ja bym pominął całkowicie ten punkt statutu. Kluby były, są i będą, a PZK powinno zależeć na nowych członkach, a nie na klubach z OP. Ja to w tej sytuacja odbieram tak, że PZK chce się pozbyć klubów bo jak będą miały OP to nie będą potrzebowały kasy z PZK. Jestem ciekaw czy wtedy klub bez OP byłby bardziej dotowany niż jest teraz - śmiem wątpić.
OP dla klubów - tak, jak odpowiedziałem Andrzejowi SP9ENO to nie ma żadnego znaczenia i w statucie ujęte być nie musi, bo po zmianach dotyczących Stowarzyszeń można to zrobić niezależnie - PZK nie jest tutaj do niczego potrzebne a tym bardziej zapisy statutowe. Co więcej i tak gro członków klubów należy do PZK więc ja bym pominął całkowicie ten punkt statutu. Kluby były, są i będą, a PZK powinno zależeć na nowych członkach, a nie na klubach z OP. Ja to w tej sytuacja odbieram tak, że PZK chce się pozbyć klubów bo jak będą miały OP to nie będą potrzebowały kasy z PZK. Jestem ciekaw czy wtedy klub bez OP byłby bardziej dotowany niż jest teraz - śmiem wątpić.
Moim zdaniem kluby to powinien być całkowicie osobny byt. PZK powinno zrzeszać członków. Ludzi. Kluby - tylko obsługa QSL.
SQ8MXS pisze:
PZK ma monopol i nie potrafi go wykorzystać - to jest dla mnie najśmieszniejsze.
PZK ma monopol i nie potrafi go wykorzystać - to jest dla mnie najśmieszniejsze.
To jest normalne. Ma monopol i do tego niczym nie zagrożony. To po co się starać?
SQ8MXS pisze:
Potrzeba zmian i to zmian drastycznych nawet tych związanych z podziałem składki na normalną członkowską 100% i tą związaną wyłącznie z obsługą kart QSL (np 60% składki członka), a rolą PZK przy takim rozwiązaniu jest tak zachęcić przyszłych adeptów krótkofalarstwa by skorzystali z tej wyższej składki członkowskiej - i to się da zrobić tylko trzeba chcieć zerwać z przeszłością i zacząć się rozwijać.
Potrzeba zmian i to zmian drastycznych nawet tych związanych z podziałem składki na normalną członkowską 100% i tą związaną wyłącznie z obsługą kart QSL (np 60% składki członka), a rolą PZK przy takim rozwiązaniu jest tak zachęcić przyszłych adeptów krótkofalarstwa by skorzystali z tej wyższej składki członkowskiej - i to się da zrobić tylko trzeba chcieć zerwać z przeszłością i zacząć się rozwijać.
Tak, i ze składki 60% na QSL powinni być opłacani ludzie, którzy zajmują się kartami. Nawet jeśli była by to niewielka opłata.
SQ8MXS pisze:
Odpowiedz mi jako zwykły członek PZK, jaką wymierna korzyść przynosi Ci np: portal PZK, a potem tą wymierną korzyść porównaj z kasą, która jest w niego pompowana i której się dyskutuje. Pomijam systemy informatyczne PZK, bo dla mnie one nie istnieją i jest to wyłącznie przyklejone nazewnictwo by podnieść rangę administrującego.
Odpowiedz mi jako zwykły członek PZK, jaką wymierna korzyść przynosi Ci np: portal PZK, a potem tą wymierną korzyść porównaj z kasą, która jest w niego pompowana i której się dyskutuje. Pomijam systemy informatyczne PZK, bo dla mnie one nie istnieją i jest to wyłącznie przyklejone nazewnictwo by podnieść rangę administrującego.
"Systemy informatyczne PZK" są chyba jedynie obiektem kpin ze strony ludzi związanych z IT. Szczególnie jak się poczyta i posłucha wypowiedzi "administratora" tychże "systemów".
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".